Menu użytkownika

Informacje

Serwis wykorzystuje pliki cookies.

Ruch Światło-Życie Bydgoszcz © 2018



niedziela, 05 czerwca 2011 07:56

Dość szybko podjęliśmy decyzję o wybraniu się na Oazę Rekolekcyjną Diakonii w Kowarach w diecezji legnickiej. Termin wybitnie podpasował, udało się przeskoczyć trudności techniczne i ruszyliśmy na południe. Okazało się, że był to nasz strzał w dziesiątkę. Po zimowym przeżyciu KODA, otrzymaliśmy od Pana Boga kolejną szansę na pogłębienie naszej formacji w Ruchu, odświeżenie i ponowne zanurzenie się w doświadczenie oazy. Chcielibyśmy podzielić się krótko tym, co Pan Bóg dla nas w tym czasie zdziałał, zachęcając każdego po formacji podstawowej do wybrania się na ORD.

 

 

Nasze ORD było wyjątkowe pod wieloma względami - setne z kolei od powstania Stowarzyszenia Diakonia, zbiegło się z czasem beatyfikacji Jana Pawła II, a dodatkowo ze szczególnym okresem liturgicznym (oktawa Wielkanocy i przypadające akurat uroczystości majowe). Dane nam było uczestniczyć w tych rekolekcjach wraz z małżeństwami oraz osobami indywidualnymi, w różnym wieku, z różnych stron Polski, z różnymi doświadczeniami Kościoła lokalnego i samej Oazy. Nie mamy specjalnie dużego doświadczenia jeśli chodzi o ogólnopolskie wyjazdy oazowe, jednak każdy taki wyjazd jest dla nas bardzo cenny, gdyż pozwala przeżyć powszechność Ruchu, który nie kończy się na naszym diecezjalnym podwórku. Ponadto, gdy na jednych rekolekcjach gromadzą się oazowicze różnych stanów pod jednym szyldem „Światło-Życie”, daje to wyraz jedności Ruchu, o którą tak bardzo musimy się troszczyć.

Same rekolekcje wywarły na nas spore wrażenie. Po pierwsze, były one bardzo intensywne, można by rzecz, że cała dotychczasowa formacja w Ruchu została tutaj zebrana, skondensowana i zintensyfikowana. Liczne konferencje tematyczne dały okazję do poukładania sobie różnych treści poznawanych i przeżywanych w trakcie całej formacji podstawowej. Zebranie tych treści w jedno pomogło doświadczyć głębi, jaką ma w sobie nasz charyzmat. Szczerze zachwyciliśmy się geniuszem Pana Boga w powołaniu księdza Franciszka, w zamyśle formuły Światło-Życie, programu wychowania Nowego Człowieka do Nowej Wspólnoty, aby tworzył Nową Kulturę.

Szczególnie ważne i poruszające było dla nas świadectwo Grażyny Miąsik z Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła (która prowadziła nasze ORD wraz z księdzem Robertem Serafinem z diecezji legnickiej) jako naocznego świadka życia księdza Franciszka, współpracownika w rozwijaniu dzieła Ruchu Światło-Życie i walce o rozpowszechnianie jego charyzmatu, pomimo licznych i bardzo trudnych przeszkód tamtego okresu w Polsce. Jednocześnie było to świadectwo nieustannej opieki i prowadzenia Pana Boga, potwierdzające, że jest to rzeczywiście Jego dzieło w Kościele. Jesteśmy wdzięczni za zaangażowanie z jakim Grażyna przekazywała nam wszystkie te treści, wskazując jaki jest ogrom dzieł podejmowanych w ramach Ruchu Światło-Życie, jak bogaty i wszechstronny jest zaproponowany przez księdza Blachnickiego program odnowy Kościoła, jak wielkie jest to zadanie i wyzwanie i jak ważne jest dla nas - nazywających się oazowiczami – dbanie o nasz charyzmat i świadomość o jaką stawkę toczy się walka.

Poruszające były też opowieści o roli Jana Pawła II w tworzeniu i rozwoju Oazy, szczególnie bardzo osobiste świadectwa jego wielkiej życzliwości wobec oazowiczów i tego jak bardzo w nas wierzył. Odczuwaliśmy szczególną łączność z Kościołem Powszechnym w tych dniach uroczystości beatyfikacyjnych, które również przeżywaliśmy dzięki transmisji telewizyjnej z Rzymu. W ten sposób, a także poprzez wspólną i osobistą modlitwę, której towarzyszyły nam słowa Jana Pawła II, wyraziliśmy naszą wdzięczność Panu Bogu za błogosławionego Papieża.

Słuchając wszystkich tych opowieści o początkach naszego Ruchu doszło do nas na nowo, jak kluczowa jest w tym wszystkim wytrwała modlitwa, bez której nie powinniśmy brać się za żadne dzieło, żadną ewangelizację, spotkania, czy rekolekcje. Ta myśl zapadła nam głęboko w serca, podobnie jak to, że ogromnie ważne jest zabieganie o jedność w Kościele i konkretnie w naszym Ruchu, gdyż to właśnie jedność jest głównym celem ataków złego ducha, aby zniszczyć dzieło Boże.

Ożywiająca była też myśl, która przewijała się przez te rekolekcje, że Ruch Światło-Życie ma swoją własną duchowość w pełni tego słowa znaczeniu, co oznacza, że nie musimy (choć możemy) szukać i sięgać do innych duchowości z powodu braku takowej w Oazie, aby realizować w pełni swoją duchową drogę w życiu. Mamy swoją duchowość i chyba często sobie nie zdajemy sprawy z tego, jak jest ona bogata i ile możemy z niej czerpać. Jedno z naszych postanowień po tych rekolekcjach to bardziej sumienne sięganie po literaturę oazową, przede wszystkim do tekstów, które pozostawił nam Ojciec Franciszek.

Kończąc nasze świadectwo, chcielibyśmy dodać, że Pan Bóg w ostatnim czasie daje nam obojgu wiele okazji do rewidowania naszego miejsca w Kościele. Po okresie „odpoczynku” od Oazy, czasie poznawania innych form realizacji życia w Kościele, intensywnego poszukiwania swojego miejsca, w którym Pan Bóg nas widzi, coraz mocniej utwierdza się we nas przekonanie, że On widzi nas właśnie w Ruchu Światło-Życie. Po tym okresie przerwy, teraz możemy spokojniej, bardziej świadomie i bardziej dojrzale podejmować posługi w ramach diakonii Ruchu, do czego też zostaliśmy na ORD zachęceni i przez Pana Jezusa umocnieni i wiemy, że On nam na tej drodze wspólnej posługi w Kościele będzie błogosławił.

Umocnieni darem tych rekolekcji, pragniemy trwać w charyzmacie Światło-Życie, jako Nowi Ludzie, budować Nową Wspólnotę i tworzyć Nową Kulturę.

Bogu niech będą dzięki za wielkie dzieła, jakie wśród nas nieustannie dokonuje!

Ania i Bartek Wątróbscy

 

Znak Roku

znak_roku.jpg