Menu użytkownika

Informacje

Serwis wykorzystuje pliki cookies.

Ruch Światło-Życie Bydgoszcz © 2019



czwartek, 02 grudnia 2010 07:24
Myślę, że nie tylko dla mnie każde rekolekcje ewangelizacyjne, mimo, iż ich zasadnicza treść pozostaje niezmienna, zastają człowieka zawsze w innej sytuacji życia, dając pewien świeży powiew, nowe spojrzenie na relację z Panem Bogiem, z braćmi, na nasze słabości w wierze, na to w czym jeszcze mamy braki i jak możemy pozwolić Panu Bogu działać w tych konkretnych sprawach, aby On je przemieniał. Treści rekolekcji wydają się oczywiste: Boża miłość, grzech człowieka, potrzeba przyjęcia Pana Jezusa. Jednak czuję jak ważne jest przypominanie i niejako ożywianie w sobie tej Dobrej Nowiny o bezgranicznej i bezinteresownej miłości Pana Boga do każdego z nas. Myślę, że bez względu na to na jakim etapie jesteśmy, ile stopni formacji zaliczyliśmy, jak długo angażujemy się w życie Kościoła, ta prawda ciągle na nowo wraca, zwłaszcza gdy pojawiają się wydarzenia trudne, gdy silniej odczuwa się swoje niedomagania i słabości.
Te rekolekcje ewangelizacyjne były o tyle inne od wszystkich w jakich uczestniczyłam, że tym razem były dedykowane w szczególny sposób małżeństwom, a ja brałam w nich udział już jako szczęśliwa małżonka. ;-) O tyle było to inne doświadczenie, że małżeństwo daje niesamowitą nową przestrzeń, w której, gdy tylko pozwoli się Panu Bogu działać, dzieją się prawdziwe cuda i poznajemy Go w sposób, w jaki jeszcze nigdy Go nie znaliśmy. Tym razem szłam na rekolekcje z pewną lekkością w sercu, z pewnością Bożej miłości i radością, że mogę przeżywać to szczególne spotkanie razem z moim Mężem. Miałam okazję przeżyć na nowo treści ewangelizacyjne, tym razem w wymiarze małżeńskim. Pan Bóg na nowo pokazał mi jak wiele nasze małżeństwo Mu zawdzięcza, jak wielkim jest darem to, że oboje trwamy przy Nim, że poznaliśmy się właśnie w Ruchu Światło-Życie i że kiedyś każde z nas osobiście powiedziało Chrystusowi „tak.” Widzę, jak to procentuje teraz we wspólnym życiu, kiedy ciągle na nowo musimy zapraszać Pana Boga nie tylko do naszych serc, ale do naszej małżeńskiej miłości, której On jest Źródłem. Widzę jednocześnie jak wiele jest jeszcze do zrobienia. Jednak niesamowitym darem jest to, jak Pan Bóg wykorzystuje cechy każdego z nas, aby prowadzić drugiego małżonka do świętości. Pan pokazał mi też na nowo jak ważna jest służba sobie wzajemnie w codziennym życiu, a także jak ożywiająca i umacniająca jest wspólna służba Panu Bogu i braciom.

Dużym przeżyciem było dla mnie nie tylko ponowienie oddania swego życia Chrystusowi jako osobistemu Panu i Zbawcy, ale po raz kolejny w nowy sposób zaproszenie Go do naszego małżeństwa i odnowienie naszych przyrzeczeń i postanowień, bo przecież On jest naszym wspólnym Panem i Zbawcą i to jest wielka łaska. Jestem wdzięczna Panu Bogu, że dał nam obojgu Go poznać, za to jak działa w moim Mężu i we mnie i za to, że daje nam wspólnie przeżywać Tajemnicę Jego wielkiej Miłości w naszym małżeństwie i być znakiem tej Miłości w świecie.

W samych rekolekcjach, według mnie, świetnie spisała się grupa organizująca, na czele z księdzem rekolekcjonistą, który w bardzo ożywczy sposób i z prawdziwą mocą głosił konferencje i zachęcał do spontanicznego wyrażania naszej radości, przy bardzo pozytywnej pracy Diakonii Muzycznej, która spisała się na medal. Łaską było słuchanie świadectw małżeństw, które tak jak My pragną trwać przy Panu Bogu zarówno osobiście jak i wspólnie i jak to ich życie wiary owocuje i działa w innych. Raduje serce ilość uczestników rekolekcji, par, małżeństw, całych rodzin, którzy są znakiem, że Pan Bóg działa i troszczy się o małżeństwa i rodziny.
Ania Wątróbska
 

Znak Roku

znak_roku.jpg